P i o t r   J ó z e f o w i c z   F i g i e l 
                                                                                alias:
                                Owases Figiellissimus

 
                S P E K T A K L  S Z T U K I  O G Ó L N I E
                   
 
Wiersze

„ Piątkowe świtanie".


Brzask pierwszych zórz
i moje portrety na sprzedaż
W drogę ruszyć
                          już czas ?

A kiedy ten świt nastanie we mnie ?
Potem ranek ,południe , zenit...
tych twórczych mocy.


Jakich niemałe obszary
drzemią we mnie tak jakoś

bez ujścia.


A przecież wystarczyłoby
by wątek zaplatał się z wątkiem
powstawały dni pełne
                                 zapału

By dłoń mocniej ściskała dłoń
I do śmierci doszlibyśmy godnie

pomału.

                                                  17.V.2001r.
...

”Dla lalki zoombie”

Tyle szczęścia
Co w obłapce
I w dodatku
kap po kapce.

Nie przepadam ;Za fundamentalistami
wszelakiej maści…
Drogę ludzką należy wygrywać.
Pieśnią wyśpiewać
--------------
A w dodatku;
Hulali po polu
I pili kakao!
W Naszym kraju za często Niesmacznie i smutnie;
Bałamutnie.
Dusigroszenamilionachbezstylu,
Bez kultury.Feudalne kacyki.

A TY kochanie
Nie chcesz się przytulać
W tej biedzie.
To jest wszystko czysty absurd
Bycia artystą w tym sponiewieranym kraju.
Wolałabyś być zoombie – lalką,Czy też mieć jak teraz Taką bardziej Ludzką Postać ? 
Kliknij, aby edytować treść...

„ Do innych”


Ogrzej mnie
kosmiczny
stworzycielu,

Ogrzej myśli me
-człowiecze,

Ogrzej
serce, ciało me
-kobieto,

wszak nie istniejemy
 od parady.


Jesteśmy
lecące gwiazdy  w przestrzeni życia,
przez
jedno mgnienie
oka wieczności,


a to
czego Nam
najbardziej brak
czy o tym wiemy
czy też nie
to jest
              - miłość.




„ Gwiazda na poły Dawida”.



Srebrne światło nocy
Oplata sterane życie.


Ciszy brzeg i spokoju;
Nie musi się nic stać
ale i tak wiem:

Nasze życie jest
wielkie i ważne
…..........


Szybowcem na Hawrań...
ze stadem owiec na Manhattan...


Wszystkie dobre, najlepsze filmy
są właśnie o Nas.



3.V.2012r.

Ostatnio dodane


„Prócz zwykłego papu.”

Już nikt ci nicnie da
prócz zwykłego papu,
a może się mylę...

A oni wsie
Chorągwie postaci
łagodność


słowa
słowa

czy wiesz że
Tutenchamon

oczywiście ten faraon
był ostatnio (?)

Kwiatuszku
dziewczynko
  nie wiem dokładnie co
ale czegoś się po mnie
                                spodziewasz;

Ja swą skromną
osobę wypowiadając -
-przyznam:

Łaknę
        delikatnych dotknięć
czułych na zawsze.


Widzisz jak:
pejzaż,
kotliny domów i ulic, paja-
-ce, cyrki

przepraszam weteranów
przepraszam

już nawet sam nie
wiem
kogo
i za co?!

Na pewno za pijaństwo!
Ponadto pewne sytuacje
pamiętam

i czasami wstydzę się sam przed sobą...


                                            ok.2010r.
 

" To wszystko".

Oto cichy niedzielny poranek
 i pejzaż zimowy,
serce me scharatane,
załatane...
i podnoszę głowę
                        - niebo w swym lśnieniu


i drogę prostą
i pełnię czuję,
w świata rozumieniu.

Czerpię ze źródła
nieskończoności
by poznać
                      istnienie lepsze.

... A Pani chce
bym sie nią zaopiekował,

o tym za chwilę,
za momencik tak będzie....

Poznałem
naturę człowieka
i wiem
co złego, co dobrego
w NIM.

I przestałem się lękać...

A Wy trzymta się
zdrowo w pokoju;
Bądzcie silni i dobrzy.

To
wszystko.


                                          ok.2000r. 


" Na Targu Niewolników"


Ludzie z miasta
w którym się z wszechswiata
na tę ziemię wyklułem
odebrali mi godność
Zaprzeczyli zdolnościom
i mym dziełom.

Wykpili – w ciemności swej
jarząc się ledwo oczyma


Paliwo hien to piwo
spijane w karczemnych mikrosejmach
siermiężnej sarmacji.

Wyśmiali
-a jedyną ich przewagą
była małość

i brak myśli treściwych;
I skrupułów.

Szyk marynarek krawatów
dobrze ożenionych żon
chłopców karierowiczów.


Targ niewolników
w pełnej blichtru szykanerii

Umysły w ciasnych gorsetach
zdeptały popluły mą
duchową mą duchową wzniosłość
                      i człowiecze człowieczeństwo.

                                                                             
29.XII.2012r.

„To nie miało tak być...”


To nie żarty
przepiłem całe życie

dotychczas
              -owe


ocean dziadostwa
iskierki nadziei

chciałbym siebie odnalezć


morze tandety, pijaństwo
i polska nasza zawiść.


Doszedłem donikąd
patrzę się na piękno moich dzieci...
morz...jezior....
wierchów...lasów...

i wstyd mi za siebie
za mój kraj, za Nas mi wstyd;


cholernie upaprany
diabelnie zacofany
boleśnie podeptany.


Nie mam nic


Ocean zaniechań,
pijackie wspomnienia,
stracony czas.


Promyki nadziei

I wstyd.



To nie miało tak
być.




                                            08.10.2008r. 



"Platki Śniegu"


Malarz wbity w zaspę
spopielone wczoraj – ma
sfałdowane czoło.

Ulicą przechodzi tumult
A ja myślę o dziewczynce z zapałkami:

Jak mało potrzeba
By zginąć.
By istnieć przestać,
Jakie to jest niby oczywiste...


Okrutność i bezwzględność
wpisana w naturę ludzką
w brak wyobraźni
na temat: WOOKÓŁ.


Bogami by byli.
A nie są.

A nie jesteśmy.



Na mrozie ulicy
umiera dziewczynka z zapałkami..
obok
za ścianą budynku
jedzą kolację
i smieją się do się

...radośnie...

Ot...

Życie.



9.II.2013r.
Kreator strony - przetestuj